Skorzystanie z sankcji kredytu darmowego ma swój porządek. Nie zaczyna się od pozwu, tylko od analizy i pisemnego oświadczenia. Oto jak wygląda droga od „mam podejrzenie" do realnego rozliczenia.
Krok 1: analiza umowy
Najpierw trzeba ustalić, czy w umowie wystąpiło uchybienie z katalogu uruchamiającego sankcję, i czy zachowany jest termin. To etap, którego nie da się pominąć — przesądza o sensowności dalszych kroków.
Krok 2: pisemne oświadczenie do kredytodawcy
Sankcję uruchamia pisemne oświadczenie złożone kredytodawcy. To formalny dokument, w którym powołujesz się na sankcję kredytu darmowego i jej podstawę. Jego treść i prawidłowe doręczenie mają znaczenie, dlatego warto, by przygotował je prawnik.
Krok 3: reakcja banku
Po złożeniu oświadczenia bank może uznać roszczenie i skorygować rozliczenie albo je zakwestionować. W praktyce częściej dochodzi do sporu — i wtedy pojawia się etap sądowy.
Krok 4: ewentualne postępowanie sądowe
Jeśli bank nie uznaje sankcji, sprawę rozstrzyga sąd. Na tym etapie liczą się: prawidłowo postawione zarzuty, dowody i znajomość aktualnego orzecznictwa — w tym wyroków TSUE, które śledzimy w dziale wyroków.
Nie składaj oświadczenia „w ciemno"
Źle przygotowane pismo potrafi zaszkodzić sprawie. Przygotujemy analizę i oświadczenie, a w razie sporu poprowadzimy sprawę dalej.
Umów bezpłatną analizę →Najczęstsze pytania
Czy mogę złożyć oświadczenie sam?
Czy zawsze kończy się w sądzie?
Ile to trwa?
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Przebieg sprawy zależy od jej okoliczności i stanowiska kredytodawcy.