Strona główna / Aktualności / Wyrok: odsetki od kredytowanych kosztów (SKD)
Omówienie wyroku — SKD

Odsetki od kredytowanych kosztów a sankcja kredytu darmowego

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację banku i utrzymał rozstrzygnięcie korzystne dla konsumenta. Wyrok jest ważny z trzech powodów: terminu na skorzystanie z SKD, naliczania odsetek od kosztów oraz tego, jak sąd zakwalifikował praktykę banku.

Aktualizacja: 13 czerwca 2026Czas czytania: ~7 minAutor: Michał Wiśniewski

Omawiamy wyrok sądu drugiej instancji (sygn. V Ca 3189/25) w sprawie o sankcję kredytu darmowego. Strony zostały zanonimizowane — piszemy o „konsumencie" i „pozwanym banku". To orzeczenie dobrze pokazuje, jak sądy podchodzą do umów, w których odsetki naliczano nie tylko od kapitału, ale i od skredytowanych kosztów.

Czego dotyczyła sprawa

Konsument wystąpił przeciwko bankowi z roszczeniem opartym na sankcji kredytu darmowego (art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim). Sąd pierwszej instancji przyznał mu rację. Bank złożył apelację, podnosząc m.in., że roszczenie wygasło wskutek upływu terminu, oraz kwestionując istnienie naruszeń. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację banku w całości — choć ostatecznie oparł rozstrzygnięcie na innej podstawie prawnej niż sąd pierwszej instancji.

1. Termin na SKD biegnie od wykonania umowy — czyli od spłaty

Bank twierdził, że prawo do sankcji wygasło, bo minął roczny termin zawity (art. 45 ust. 5 ustawy). Sąd tego zarzutu nie podzielił. Wskazał, że termin liczy się od wykonania umowy przez obie strony — po stronie kredytobiorcy oznacza to dzień całkowitej spłaty kredytu. Skoro kredyt był wciąż spłacany, roczny termin jeszcze się nie rozpoczął, a roszczenie nie mogło wygasnąć.

W praktyce: jeśli kredyt nadal spłacasz, „zegar" jeszcze nie ruszył; jeśli spłaciłeś go niedawno — wciąż możesz być w terminie. Piszemy o tym szerzej w artykule „SKD a spłacony kredyt".

2. Odsetki nie tylko od kapitału, ale i od kosztów

Sedno sprawy: bank naliczał oprocentowanie nie tylko od całkowitej kwoty kredytu, lecz także od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu (np. skredytowanej prowizji). Sąd przypomniał, że całkowita kwota kredytu i koszty kredytu to dwie odrębne kategorie — ta sama kwota nie może należeć jednocześnie do obu. Pobieranie „odsetek od kosztów" prowadzi do zawyżenia podstawy oprocentowania, a w konsekwencji do błędnego wyliczenia całkowitego kosztu kredytu, RRSO i harmonogramu spłat.

Sąd uznał, że doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych z art. 30 ust. 1 pkt 4, 6, 7 i 8 ustawy. Powołał się przy tym na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24), zgodnie z którym oprocentowania nie wolno stosować również do kwot przeznaczonych na koszty kredytu wliczane do całkowitego kosztu ponoszonego przez konsumenta.

3. To nie tylko „klauzula abuzywna" — to obejście ustawy

Najciekawszy element uzasadnienia. Sąd ocenił, że praktyka banku wykraczała poza zwykłą abuzywność (art. 385¹ k.c.), która zakłada działanie w granicach prawa i jego nadużycie. Bank wprowadził do umowy pojęcie nieznane ustawie i dyrektywie — „kwotę wypłaty / udostępnioną", wyższą od całkowitej kwoty kredytu — po to, by obejść przepisy. To prowadzi do oceny przez pryzmat art. 58 k.c. (czynność sprzeczna z ustawą lub zmierzająca do jej obejścia), a właściwą reakcją jest sankcja kredytu darmowego z art. 45 ust. 1 ustawy.

Sąd wyraźnie odróżnił tę sytuację od wyroku TSUE z 13 lutego 2025 r. (C-472/23), który dotyczył RRSO zawyżonego wskutek klauzuli uznanej później za abuzywną — co samo w sobie nie stanowi naruszenia obowiązku informacyjnego. Tu chodziło o coś innego: o konstrukcję obliczeń sprzeczną z ustawą, a nie o pojedynczą nieuczciwą klauzulę.

Dlaczego to ważne Skutkiem sankcji kredytu darmowego jest zwrot kredytu bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy — po złożeniu pisemnego oświadczenia w ustawowym terminie. To realnie zmienia rozliczenie umowy, a nie tylko „przycina" pojedynczy zapis.

Co to oznacza dla kredytobiorcy

Wyrok pokazuje kierunek, w jakim idą sądy, ale nie przesądza żadnej innej sprawy — każda umowa oceniana jest indywidualnie, na podstawie własnych zapisów. Warto przyjrzeć się umowie, jeśli:

— odsetki liczone są od kwoty obejmującej skredytowane koszty (np. doliczoną do kredytu prowizję);
— masz wątpliwości co do RRSO lub całkowitej kwoty do zapłaty;
— kredyt wciąż spłacasz albo spłaciłeś go niedawno (kwestia terminu).

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, pomocny będzie artykuł „Czy mój kredyt kwalifikuje się do SKD" oraz przewodnik po sankcji kredytu darmowego.

Sprawdzimy, czy w Twojej umowie jest podobny mechanizm

Zestawimy Twoją umowę z wymogami ustawy i orzecznictwem, i powiemy wprost, czy widzimy podstawy do działania. Analiza jest bezpłatna i niezobowiązująca.

Bezpłatna analiza umowy →

Najczęstsze pytania

Czy ten wyrok dotyczy także mojej umowy?
Niekoniecznie wprost. Wyrok pokazuje sposób rozumowania sądu, ale Twoją sprawę trzeba ocenić na podstawie zapisów Twojej umowy. Dlatego zawsze zaczynamy od analizy dokumentów.
Spłaciłem już kredyt — czy jest za późno na SKD?
Niekoniecznie. Sąd wiąże początek rocznego terminu z wykonaniem umowy przez obie strony, m.in. z całkowitą spłatą. Kluczowe są więc daty — warto je sprawdzić, zanim termin minie.
Bank twierdzi, że liczył wszystko prawidłowo. I co teraz?
Stanowisko banku nie przesądza sprawy. O istnieniu naruszenia decyduje analiza umowy i — w razie sporu — ocena sądu, a nie deklaracja kredytodawcy.

Omówienie ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Dane stron zostały zanonimizowane. Pełna treść orzeczenia dostępna jest w oficjalnych źródłach, m.in. w Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych (orzeczenia.ms.gov.pl). Kwalifikacja konkretnej umowy zależy od jej treści i okoliczności sprawy.